A-League jest błękitne! Tytuł wraca do Sydney

Po 30 tygodniach ligowych zmagań, dwugodzinnym Wielkim Finale i konkursie jedenastek poznaliśmy mistrza piłkarskiej Australii. Sedes (potoczna nazwa statuetki) przed ponad 56.000 tłumem zebranym na stadionie Optus podnieśli zawodnicy Sydney FC. Pod względem zdobytych tytułów zrównali się z odwiecznymi rywalami z Melbourne Victory, co przynajmniej na sezon wyciszy dyskusje o największym klubie Antypodów.

Tryumfatorzy z Nowej Południowej Walii przez większość sezonu nie przekonywali swoją grą. Całą edycję musieli odpierać zarzut o  braku podobieństwa do stylu wykreowanego pod obecnym selekcjonerem Socceroos. Gdyby byli samochodem, to nie błyszczącym w słońcu Maserati, ale rodzinnym SUV-em jadącym zgodnie z przepisami. Solidni nigdy nie zdobywali fanów.

Więcej w gościnnym tekście dla Azja Gola.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *