Budziński i Mierzejewski w 8 kolejce A-League

Jak zagrała dwójka Polaków w ósmej kolejce A-League? Jeden z nich staje się ligową gwiazdą, a drugi ląduje wśród transferowych niewypałów.

Adrian Mierzejewski kontra Brisbane Roar


Adrian Mierzejewski wyszedł w podstawowym składzie po trzech dniach od zdobycia FFA Cup, gdy w finale z Adelajdą spędził pełne 120 minut na boisku. W 15. minucie wykorzystał jedenastkę, zapisując na swoim koncie drugie trafienie w sezonie. Według słów Adriana na Twitterze, to w drużynie nie ma etatowego wykonawcy karnych.

Były reprezentant Polski znalazł się po raz drugi w drużynie kolejki wybierany przez ligową komisję. Polak zagrał 68. minut. Został zmieniony przez Anthony’ego Kalika, dwudziestolatka, który zaczynał karierę w Centrum Doskonałości Australijskiej Federacji Piłkarskiej – programie wspierającym młode talenty.

Mądra i twórcza gra Mierzejewskiego, który zastąpił dla Sydney nieobecnego w sobotni wieczór Milosa Ninkovica. On staje się coraz lepszy. – przy nominacji do jedenastki kolejki.

Po prostu sunął po murawie. Świetne podanie zewnętrzną strona buta do Matta Simona, który asystował przy bramce dla Sydney. Po raz drugi trafił piłką do siatki z rzutu karnego. Został zmieniony po zagraniu dwóch godzin we wtorkowy wieczór. – redakcja australijskiej edycji „Four Four Two” przy ocenie 7.5.

Posiada cudowną umiejętność znajdowania wolnej przestrzeni w linii obronnej rywala. Rozgrywka drużyny Sydney była prowadzona przez Polaka. Zmiażdżył gospodarzy od pierwszej sekundy. – redakcja bloga Daily Football Show przy ocenie 8.




Zobacz rzut karny Adriana Mierzejewskiego:


Marcin Budziński kontra Perth Glory

Marcin Budziński rozegrał po raz pierwszy w sezonie pełne 90. minut, mimo niskich ocen po poprzedniej kolejce. Melbourne City wyszło na boisko z dwójką skrzydłowych ustawionych na bokach linii obronnej. W trakcie gry drużyna przechodziła w ustawienie 3-5-2, a Budziński w roli „dziesiątki” stawał między dwoma defensywnymi pomocnikami.

Nie wiemy czy on sam, jego koledzy z zespołu oraz trener wiedzą co z nim począć. Wygląda na niezainteresowanego grą. Nie jest nawet w pobliżu gracza marquee, jakiego City oczekiwało przy podpisywaniu kontraktu. – redakcja australijskiej edycji „Four Four Two” przy ocenie 4 (najniższej w drużynie).

Zaangażowany w grę do przodu i dobrze trzymał piłkę. Miał tylko jedną próbę strzału. – redakcja bloga Daily Football Show przy ocenie 6.


Zdjęcie: abc.net.au

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *