Mierzejewski i Budziński w 11. kolejce A-League

Polski piątek w A-League. Adrian Mierzejewski nie zwolnił tempa w swoim podboju Australii, a Marcin Budziński oddalił się jeszcze bardziej od regularnej gry.

Adrian Mierzejewski kontra Melbourne City

Adrian Mierzejewski zagrał od pierwszego gwizdka sędziego, zaliczając po drodze imponujące trafienie z rzutu wolnego i asystę przy bramce Alexa Brosque w 97. minucie. Mimo powrotu do pełnej sprawności Milosa Ninkovicia, trener Graham Arnold nie zdecydował się na żadne zmiany w drugiej linii.
W trakcie pierwszej połowy Mierzejewski nie pokazał pełnej wydajności, co wyjaśnił po meczu brakiem treningów przez dwa dni przed spotkaniem.

Ponad miesiąc temu sytuacja była odwrotna. W pierwszym spotkaniu Niebieskich z City były reprezentant Polski nie pojawił się na boisku z powodów zdrowotnych.

Napisali o Mierzejewskim

Wyrównał z rzutu wolnego w ostatnich minutach pierwszej połowy. Tworzył ciągłe zagrożenie na prawym skrzydle. Stał się jednym z najlepszych transferów w tym sezonie. – redakcja bloga Daily Footbal Show przy ocenie 9.

Polak sprawia wrażenie, że rzuty wolną są dla niego łatwizną. Ciągnał w górę poziom gry Niebieskich, stanowiąc stałe niebezpieczeństwo dla City. – redakcja bloga Daily Footbal Show przy jedenastce kolejki.

Pierwsza połowa źle rozegrana, oddawał piłkę za wiele razy. Wynagrodził to jednak trzecim golem w ciągu dwóch tygodni i niemal identyczną kopią wysiłku z zeszłego tygodnia. – redakcja australijskiego wydania Four Four Two.


Wśród wysokich ocen Mierzejewskiego pojawiło się też porównanie do kultowego Jesusa Quintany z „Big Lebowski” braci Coen.

Bramka Alexa Brosque i asysta Mierzejewskiego.


Marcin Budziński kontra Sydney FC

Marcin Budziński pojawił się na boisku w ostatnich pięciu minutach spotkania, gdy na tablicy wyniku widniały jeszcze dwa trafienia Sydney. Były gracz Cracovii zastąpił w drugiej linii Nicholasa Fitzgeralda . Przy doliczonym czasie gry zdołał dotrzeć do dwunastu minut przebywania na murawie. W dwa miesiące pobytu w Australii skompletował 375 minut.

85 minuta. Marquee City naprawdę walczy o jakikolwiek czas gry od chwili przybycia do Australii. Pytanie, czy Warren Joyce zdecyduje się na jego zatrzymanie w chwili, gdy City Group sprezentuje mu lepszą opcję. – redakcja australijskiego wydania Four Four Two.

Aktualną sytuację Budzińskiego w City, bez konieczności wczytywania się w wywiady i plotki, można było poznać w 30. minucie. Warren Joyce nie zdecydował się na wstawienie do gry drugiego nominalnego skrzydłowego, mimo zejścia z urazem Rossa McCormacka, ostatnio głównej siły ofensywnej zespołu z Melbourne.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *