Mierzejewski i Budziński w 19. kolejce A-League

W dziewiętnastym weekendzie z A-League tylko zawodnicy z australijskim paszportem wyprzedzili Polaków pod względem ilości zdobytych bramek. Żadna inna nacja nie skompletowała w tej kolejce dwóch lub więcej trafień. Po raz pierwszy Adrian Mierzejewski i Marcin Budziński odnaleźli drogę do bramki rywala w trakcie jednej serii spotkań.

Adrian Mierzejewski kontra Wellington Phoenix

Polak przebywał na boisku w pełnym wymiarze czasu. W 13. minucie dodał swoją dziewiątą bramkę w A-League po zaskakującym podaniu piętą Alexa Brosque. W głosowaniu internautów trafienie zostało uznane za „gola kolejki”.
W 22. minucie przegrał pojedynek „sam na sam” z golkiperem Wellington. 8 minut później Mierzejewski ponownie przetestował umiejętności bramkarza The Nix, który musiał ratować się wybiciem strzału z wolnego poza linię boiska.

Były gracz Trabzonsporu już drugi raz w tym sezonie trafił między słupki Lewisa Italiano. Dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia (7 kolejek temu) dopisał swoje szóste trafienie i kolejną nominację do jedenastki kolejki. Dołożył też asystę i oficjalną obecność wśród najlepszych zawodników kolejki.

Napisali o Mierzejewskim

Po dzisiejszej nocy nie ma szans, by Polak nie znalazł się w składzie Sydney podczas Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Przy zdobyciu dziewiątej bramki w tym sezonie Mierzejewski został obsłużony przez Brosque, po czym wykazał się mocnym strzałem po ziemi obok Lewisa Italiano. – redakcja australijskiej edycji Four Four Two przy ocenie 7.5.

Co za występ najlepszego gracza ligi w tym sezonie! Staje się coraz sprytniejszym zawodnikiem. Strzelił wspaniałego gola i wywierał presję już od samego początku. – blog Daily Football Show przy ocenie 9.

Wciąż jedno z największych zagrożeń w A-League. Trafił we wczesnych minutach w Wellington i tworzył niebezpieczeństwo na przodzie, wywierając presję przez całe spotkanie. – blog Daily Football Show przy nominacji do jedenastki kolejki.

Adrian Mierzejewski wśród zawodników z przynajmniej 10 strzałami na bramkę rywala posiada najlepiej wyregulowany celownik.


Marcin Budziński kontra Brisbane Roar

Były zawodnik Cracovii rozegrał pierwsze spotkanie w pełnym wymiarze czasu od 24 listopada zeszłego roku. W przedmeczowych ustawieniach Polaka umieszczono na prawym skrzydle w ustawieniu 3-4-3. Podczas spotkania zespół z Melbourne momentami przechodził płynnie w 4-2-1-2-1, gdzie Budziński przejmował zadania klasycznej „dziesiątki”, najwyżej wysuniętego napastnika lub ustawiał się na lewym skrzydle. Ze zgrzytem przebiegała jednak wymiana obowiązków z Dario Vidosicem na szpicy.

W 18. minucie Marcin Budziński znalazł się na wolnym polu przed Youngiem, gdy przejął dokładne podanie od Arzaniego. Polak trafił piąty raz na boiskach A-League.
W 65. minucie uzyskał swoją pierwszą asystę w Australii. Utrzymał piłkę z trójką obrońców Roar przy sobie, wcześniej mijając też bramkarza, po czym dostrzegł nadbiegającego Stefana Mauka i posłał mu celną wrzutkę.

Wepchnął się między obrońców Brisbane, by wyrównać zaledwie kilka minut po bramce otwierającej wynik. W 66. minucie wykorzystał błąd defensorów i odnalazł nadbiegającego Stefana Mauka. – redakcja australijskiej edycji Four Four Two przy ocenie 8.5 (drugą najwyższą notę w zespole dostał bramkarz Dean Bouzanis, gracz kolejki według Fox Sport m.in. za obronę karnego).

Ze spokojem wyrównał wynik i zaczyna coraz lepiej udowadniać jakość, którą posiada, na przykładzie drugiej bramki dla City. Doskonale wybrał Mauka, gdy zrozumiał, że jego okazja już minęła. – blog Daily Football Show przy ocenie 8.

Trafił z formą po środkowej części sezonu, gdy stał w miejscu. Wyniósł grę City przeciwko Roar na wyższy poziom i zaliczył kluczowe podanie do Stefana Mauka. – blog Daily Football Show przy nominacji do jedenastki kolejki.

Gol i wspaniała asysta przy zwycięskiej bramce. Budziński przewodził zespołowi w stylu, który sprawia, że wygląda na gotowego wypełnić lukę po Rossie McCormacku. – przy nominacji do jedenastki kolejki od ekspertów A-League.

Marcin Budziński na nowo

Marcin Budziński zaczynał 2018 rok od… uzyskania zgody na ewentualne opuszczenie Australii. Od 10 grudnia do 9 stycznia zagrał tylko 9 minut przez 6 kolejek. Tamte czasy przy obecnych statystkach Marcina wydają się dość odległe. W grze Budzińskiego widać większą wytrzymałość fizyczną, która w poprzednich miesiącach odstawała od średniej zespołu. Warren Joyce w aluzjach dawał do zrozumienia, że nowy nabytek klubu musi nadrobić braki w kondycji.

Nad Polakiem ucichł już medialny szum związany z każdym graczem marquee w A-League. Większa ilość minut spędzanych na boisku wiąże się też z Rossem McCormackiem. W połowie stycznia Krzysztof Marciniak, dziennikarz w redakcji sportowej nc+, przekazał trochę kulis od samego Budzińskiego.

W tym okresie zaczęła się telenowela między Melbourne, Aston Villą i Szkotem. Przyszłość McCormacka w Australii (do lutego miał zastępować kontuzjowanego Bruno Fornaoli) stała się niepewna, a Warren Joyce zaczął ustawiać zespół pod grę bez obecności gracza z Wielkiej Brytanii. Stanęło na przeszkodach finansowych i odejściu McCormacka, tym samym wokół Budzińskiego zapanowała większa przestrzeń.

Zdjęcie: fourfourtwo.com.au

One thought on “Mierzejewski i Budziński w 19. kolejce A-League”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *