Najlepszy strzelec minionego sezonu zostaje w Sydney

Aktualny mistrz rundy zasadniczej potwierdził, że doszedł do porozumienia z Bobô. Brazyliczyk zdecydował się pozostać na kolejny rok w Sydney. W trzynastej edycji A-League za rekordową ilość goli w jednym sezonie (27) zdobył nie tylko Złotego Buta, ale także statuetkę dla zawodnika roku w trakcie klubowej gali Sky Blues na zakończenie rozgrywek.


Według pozakulisowych doniesień zawodnik miał wyrazić wstępną zgodę na warunki przedłużenia rocznego kontraktu już w marcu, gdy klub nie przystąpił jeszcze do negocjacji z pozostałymi graczami. Dla drugiego strzelca w historii klubu czternasta edycja A-League będzie trzecim sezonem spędzonym w Sydney, odkąd przeniósł się w 2016 do Australii z brazylijskiego Gremio. Wcześniej grał w tureckim Besiktasie i Kayserisporze. W pierwszym roku obecności na Antypodach zdobył 15 goli.

Bobô zostaje w Sydney na kolejny sezon

Sydney FC to świetny klub, mieliśmy dwa fantastyczne sezony, więc przedłużenie kontraktu jest doskonałą decyzją dla mnie i mojej rodziny.” – powiedział Bobô. „Cieszę się z moich ostatnich dwóch lat w składzie Sky Blues. Chciałbym podziękować moim kolegom z zespołu, trenerom i personelowi medycznemu oraz członkom sztabu za pomoc w zdobyciu moich rekordów. Nowy sezon będzie ogromnym wyzwaniem i wierzę w kolejną ekscytującą podróż razem z zespołem.

Steve Corica, który w zeszłym miesiącu zastąpił Grahama Arnolda na stanowisku głównego trenera, dodał, że Bobô był fantastycznym atutem dla klubu. „Bobô pokazał wielokrotnie swoje umiejętności przed bramką rywali. Nie ma wątpliwości, że jest jednym z największych napastników, którzy pojawili się w A-League i zasiada tylko za Alexem Brosque jako najlepszym strzelcem Sydney FC. Poza boiskiem jest bardzo pozytywnym postacią, a do tego nawiązał świetne relacje z wszystkimi. Z niecierpliwością czekam na ponowną współpracę z nim.

Na pierwsze przedsezonowe treningi zawodnicy wyjdą 2 lipca, a sam klub planuje w najbliższych dniach kolejne ogłoszenie w sprawie składu na przyszłą edycję A-League.

Zdjęcie: a-league.com.au

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *