Niejasna przyszłość Filipa Kurty w A-League

Konferencja prasowa z udziałem polskiego bramkarza wywołała alarm wśród fanów Wellington Phoenix. Filip Kurto zręcznie ominął pytania na temat przyszłości swojej i Marka Rudana w Nowej Zelandii, a klub ujawnił, że jego kontrakt obowiązuje o sezon krócej, niż podano w mediach po podpisaniu umowy.

Filip Kurto przed meczem z Mariners

Dalsze plany zawodowe Marka Rudana w ostatnich tygodniach były tematem wielu spekulacji. Plotki głoszą, że na stole znajduje się oferta od Western United, które w przyszłym sezonie zadebiutuje w A-League. Filip Kurto odmówił komentarza. „Nie myślimy o tym teraz, ponieważ koncentrujemy się na tym, co naprawdę ma teraz znaczenie, czyli sobotnim meczu. Zamierzamy wygrać po dobrej grze.” – powiedział.

Kurto nie zdradził żadnych szczegółów nawet w momencie, gdy został zapytany o to, czy gracze próbowali przekonać Rudana do pozostania w Wellington przynajmniej do końca dwuletniego kontraktu. „To nie jest nasza sprawa. Skupiamy się na sobocie. Nasza praca jest do wykonania na boisku. Jestem profesjonalistą, mam ważną umowę z Wellington i skupiam się na tym, by w sobotę zachować czyste konto i zdobyć 3 punkty.

Phoenix przeciwko Central Coast Mariners nie będzie mogło wystawić pomocnika Alexa Rufera po tym, jak w miniony weekend zobaczył ósmą żółtą kartkę w sezonie. Poza składem znajdują się Tom Doyle i Justin Gulley, którzy przebywają pod opieką klubowych lekarzy. Na uraz narzeka też Steven Taylor, a decyzja o jego obecności ma zostać podjęta przed meczem.

Po wygranej Newcastle Jets różnica punktowa między dwoma zespoła stopniała do dwóch punktów. Zwycięstwo z Mariners może okazać się kluczowe w drodze do play-offów. „Jedziemy tam po 3 punkty. To jest nasz cel.” – powiedział Kurto. „Wiemy, że czeka nas ciężka gra, nie ma znaczenia, że ​​to ostatni zespół w tabeli. Nie śledzimy sytuacji Newcastle. Jeśli zdobywamy punkty, to wtedy nie ma znaczenia, co się dzieje za nami.

Przyszłość Filipa Kurty w A-League

Filip Kurto po ostatniej kolejce zgarnął pełną pulę. Po raz piąty w sezonie uzyskał nominację do jedenastki rundy (drugą z rzędu), choć sprowokował swoją interwencją rzut karny. Starcie z Rezą Ghuczanneżadem uznano za obronę 20 kolejki. Polak zatrzymał największą ilość (73) strzałów w obecnej edycji A-League, choć nie zagrał w dwóch spotkaniach ligowych.

– „Kiedy jesteś w formie, a twoja drużyna gra dobrze, rośnie wzajemne zaufanie w zespole. Wszyscy staramy się osiągnąć sukces, cały zespół ciężko na niego pracuje.” – powiedział Kurto. „Naprawdę podoba mi się tutaj, poziom ligi i zespołu jest znakomity. Samo miasto mnie ujęło.” Umowa byłego bramkarza Rody Kerkrade ważna jest do końca sezonu, choć początkowo sądzono, że kontrakt podpisano na 2 lata.

Nowozelandzki portal Stuff podał, że Polakiem interesują się kluby z Europy. Przygotowując się do potencjalnego odejścia Kurto, Phoenix monitoruje status Stefana Marinovica. Klub podjął pierwsze próby sprowadzenia bramkarza Nowej Zelandii, gdy został zwolniony przez Vancouver Whitecaps (MLS) w zeszłym roku. 27-letni zawodnik od tamtego czasu pozostaje bez klubu, a obecnie przebywa na testach w Wielkiej Brytanii. Odejście Polaka zwolniłoby jedno z limitowanych miejsc dla zawodników spoza Australii.

Zdjęcie: stuff.co.nz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *