Skrótem przez 8 kolejkę

Ta kolejka A-League, w której Vedran Janjetovic opuścił boisko po interwencji poza polem karnym. Ósmy weekend z czternastą edycją A-League, 5 spotkań i 16 bramek.

Krótko o meczach


Brisbane Roar – Melbourne Victory 2:4 (skrót

Taggart (27′, k.), Toivonen (42′, sam.) – Barbarouses (13′, 45+2′), Toivonen (32′), Honda (40′, k.)

Jedna z najbardziej szalonych połów w historii A-League. Jej skrót mógłby stać się telewizyjną reklamą dla całych rozgrywek. I to w momencie, gdy opinia publiczna z umiarkowanym rozczarowaniem przyjęła decyzję o rozłożonym w czasie powiększeniu tabeli. 6 goli, 2 rzuty karne, jedno samobójcze trafienie i czerwona kartka już w 21 minucie. Statystycy mogli do woli przerzucać się liczbami. Tylko raz w historii A-League zdobyto więcej bramek w 45 minut (Perth 4:3 Brisbane, luty 2016). Eric Bautheac w 84 sekundy zobaczył dwie żółte kartki, co i tak nie pozwoliło wyprzedzić Jasona Hoffmana, który w marcu 2017 roku wyleciał w 42 sekundy. Z kolei Ola Toivonen został czwartym graczem w historii A-League, ktory w jednym meczu pokonał obu bramkarzy. Pozostałe przypadki trafiły się wyłącznie… piłkarzom Victory. Po zejściu do szatni zawodnicy z obu drużyn musieli prawdopodobnie przestraszyć się blockbustera, którego sami stworzyli. W drugiej połowie zagrali już powolny film artystyczny z Europy.


Wellington Phoenix – Central Coast Mariners 2:0 (skrót

Fenton (9′), Singh (45′)

Dobrze się dzieje u Kiwi. Przed sezonem starcie obu zespółów typowano jako spotkanie outsiderów, tymczasem Mark Rudan umieścił Phoenix na pozycji gwarantującej rundę finałową. W takim miejscu nie widziano Wellington od 16 kolejki sezonu 2016/17. Po 9 weekendach drużyna z Nowej Zelandii ma na swoim koncie tylko dwie wygrane mniej, niż w całej zeszłej edycji. Rosną akcje Sarpeeta Singha, którego po tym sezonie prawie na pewno będzie trzeba szukać już poza A-League. Dla 19-letniego ofensywnego pomocnika było to pierwsze trafienie od kwietnia. Odwrotna sytuacja panuje w Gosford. Kadra po utracie McCormacka, Hiareja i Oara jest w rozsypce, a sam Matt Millar nie jest w stanie ciągnąć akcji ofensywnych. Wśród ekspertów coraz głośniej słychać o braku alternatywnych scenariuszy w ostatnim zespole tabeli. Mariners nie wygrali od 8 kolejek z rzędu. Żadna drużyna w historii rozgrywek nie zanotował gorszego startu sezonu.

Filip Kurto zanotował drugie czyste konto w A-League. Michał Kopczyński nie wyszedł na drugą połowię z powodu drobnego urazu.


Western Sydney Wanderers – Sydney FC 1:3 (skrót

Riera (23′) – Brosque (45+1′), De Jong (57′), Tratt (81′)

Największe miasto Australii pozostało błękitne. Do sobotnich derbów fani Wanderers zasiadali w dobrych humorach. Ich odwieczni rywale w miesiąc zdołali zebrać tylko 4 punkty na 12 możliwych, co brzmiało jak promocja na przerwanie zawstydzającej passy jednej wygranej w piętnastu starciach. Ulewa przed meczem nie tylko opóźniła gwizdek sędziego o godzinę, ale też rozczarowujące spotkanie z rzeczywistością kibiców Zachodniego Sydney. Ekipa Markusa Babbela rozsypała w pół godziny, gdy Vedran Janjetovic zdecydował się na niepotrzebne wyjście do piłki poza polem karnym. Czerwona kartka doświadczonego golkipera za rękę w niedozwolonym miejscu i przymusowe zejście Baumjohanna zmusiło Wanderers do głębokiego cofnięcia się i przetrwania meczu z jak najmniejszymi stratami. Ze fabularnego twistu skorzystał Alex Brosque. Kapitan Sky Blues po 161 dniach od opuszczenia Australii przez Adriana Mierzejewskiego został samodzielnym królem derbów z 5 trafieniami. Potrzebował do tego 12 derbowych starć, Polak tylko dwóch.


Newcastle Jets – Perth Glory 0:2 (skrót

Kilkenny (3′, k.), Davidson (25′)

Na szczycie bez zmian. Tony Popovic oddał Kevinowi Muscatowi pozycję lidera na niecałe 2 dni. Glory przedłużyło serię bez porażek do ośmiu meczów z rzędu. Tylko dwie kolejki dzielą zespół z Australi Zachodniej od rekordu klubowego (10 wygranych w 2015 roku). Jeszcze lepiej wygląda bilans z Newcastle. Perth przegrało tylko 2 z ostatnich 21 meczów z Jets, które u siebie ostatni raz pokonało fioletowych w sezonie 2011/12. Spłaca sie rewolucja przeprowadzona w liniach defensywnych przed startem sezonu. Droga do bramki Liama Reddy’ego przestała być autostradą, którą w poprzedniej edycji wywieziono 50 goli. Drugie czyste konto z rzędu ostatni raz fani Glory widzieli w marcu 2016 roku, chociaż tylko przytomność golkipera uratowała zespół Popovicia przed najszybszą utratą bramki w historii A-League (Jair w 40 sekundzie). O wynik zadbali zawodnicy, których głównym obowiązkiem jest rozbijanie ataków rywali. Neil Kilkenny strzelił swojego pierwszego gola od lutego, a Jason Davidson trafił po raz pierwszy w karierze na australijskich boiskach.


Adelaide United – Melbourne City 0:2 (skrót)

Elsey (25′, sam.), Brattan (50′)

Warren Joyce zanotował pierwszą wygraną poza Melbourne od końcówki lipca, gdy zespół przebywał jeszcze na zgrupowaniu w Indiach. Adelajda okazała się niezawodnym partnerem do przełmania – City pozostaje niepokonane od pięciu bezpośrednich starć z rzędu i zdołało w tym okresie nie stracić bramki w czterech spotkaniach. Współautorstwo trzech punktów Melbourne można przypisać Jordanowi Elsey’owi, który w pierwszej połowie wpakował futbolówkę do własnej bramki i pogubił się w trakcie drugiej akcji bramkowej. United zostało wypchnięte z pierwszej czwórki przez City, a zapas punktowy z pierwszych kolejek został roztrwoniony. Brak nominalnego napastnika nie daje się już przykryć Craigiem Goodwinem i solidnością zespołu. Baba Diawara z Georgem Blackwoodem w tym sezonie nie rozegrali łącznie nawet 90 minut. Ten drugi ma już za sobą pobyt na boisku w meczu młodzieżówek i jest coraz bliżej powrotu do składu. Po uzyskaniu obywatelstwa przez Isaiasa zwolniło się miejsce dla obcokrajowca, co jednocześnie rozkręciło plotki o poszukiwaniu snajpera. Mówi się nawet o negocjacjach z Bobo, zeszłorocznym królem strzelców A-League. W styczniu na poszukiwania napastnika wybiorą się także przedstawiciele City, które od momentu odsunięcia Bruno Fornaoliego od składu zmaga się z podobnymi brakami kadrowymi w pierwszej linii.


Momenty kolejki

Vedran Janjetovic opuszcza boisko z czerwoną kartką po interwencji poza polem karnym [& Fail kolejki]

Rzadko się zdarza, by w swoim 150 występie w A-League pomylić nożną z ręczną. Po 11 latach kariery doświadczony bramkarza zobaczył pierwszą czerwień od sędziego.


Bramka kolejki & Asysta kolejki & Skill kolejki

Uderzenie z pierwszej piłki wbiegającego w pole karne Oli Toivonena. Rajd Coreya Browna. Start całej sekwencji przez Terry’ego Antonisa. Doskonałość i obiekt westchnień komentatorów, widzów i ekspertów.


Obrona kolejki

Liam Reddy z drugim czystym kontem z rzędu. Na 37-latku nie robi wrażenia zwód Jaira i mało komfortowy strzał dla każdego bramkarza.


Podsumowanie 8 kolejki

Najwięcej sytuacji bramkowych: 24 (Sydney)

Najszybsza bramka: Neil Kilkenny (Glory) – 3′ minuta

Najpóźniej zdobyta bramka: Jacob Tratt (Sydney) – 81′ minuta

Nietypowa statystyka:  Zawodnicy Melbourne Victory wymienili 662 podania, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii A-League od czasów gromadzenia podobnych statystyk przez Optę. Pierwszą drużyną pozostaje Adelajda (704) z meczu przeciwko Wanderers 6 grudnia 2014.

Największa frekwencja: 18,043 (ANZ Stadium, Sydney)

Najmniejsza frekwencja: 6,701 (Coopers Stadium, Adelajda)

Jedenastka kolejki:

Liam Reddy (Perth Glory), Rhyan Grant (Sydney FC), Tomislav Mrcela (Perth Glory), Bart Schenkeveld (Melbourne City), Corey Brown (Melbourne Victory), James Troisi (Melbourne Victory), Brandon O’Neill (Sydney FC), Mandi (Wellington Phoenix), Alex Brosque (Sydney FC), Kosta Barbarouses (Melbourne Victory), Roy Krishna (Wellington Phoenix)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *