Zmiany w kadrze Australii na Puchar Azji 2019 [mecz po meczu]

Graham Arnold wprowadził korekty do powołanego przez siebie składu Australii na styczniowy Puchar Azji. W obronie tytułu nie pomoże Aaron Mooy. Na finiszu przygotowań odpadł też Martin Boyle. Na zgrupowaniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zostaje Mathew Leckie. Każda z reprezentacji biorących udział w Pucharze Azji miała czas do sześciu godzin przed pierwszym meczem w turnieju, aby zastąpić kontuzjowanego zawodnika innym powołaniem.

Dwie żółte kartki Toma Rogicia przed ćwierćfinałem

Pomocnik Celticu Glasgow nie wystąpi przeciwko gospodarzom Pucharu. W starciu z Uzbekistanem obejrzał (dość niesłuszną) drugą żółtą kartkę, co w trybie turniejowym wiąże się z przerwą od jednego meczu. Graham Arnold może zdecydować się zagęścić środek pola, co oznaczałoby wystawienie Massimo Luongo i Robbiego Kruse’a kosztem któregoś z młodych skrzydłowych.

Niewiadoma dotyczy też ataku. Jamie Maclaren na listę strzelców wpisał się tylko w meczu z Palestyną, dlatego selekcjner może wybrać opcję z dwójką nominalnych napastników. Mathew Leckie z Uzbekistanem rozegrał ponad godzinę i wydaje się, że kłopoty zdrowotne są już przeszłością. Z kolei Aposotlos Giannou sprawdzał się w roli zmiennika. Z preferowanej przez Arnolda formacji 4-2-3-1 może wyklarować się nieznane 4-2-2-2, co pozwoliłoby zredukować straty wywołane brakiem kreatywności ze strony Rogicia.

Dobre wiadomości dochodzą od sztabu medycznego. Do pełnej sprawności po urazach pachwiny wracają Andrew Nabbout i Josh Risdon. Obaj powinni być gotowi do wyjścia już podczas ćwierćfinału.

Bez strat przed starciem z Uzbekistanem

Z australijskiego obozu przed pierwszym meczem serii finałowej docierają dobre wiadomości. Skrzydłowy Mathew Leckie jest bliski powrotu do pełnej sprawności. Po raz pierwszy znajdzie się na ławce rezerwowych i prawdpodobnie pojawi się na boisku w dalszej części spotkania. Josh Risdon (pachwina) również powinien być dostępny, ale Graham Arnold nie zdecyduje się na zdjęcie Rhyana Granta. Andrew Nabbout (też pachwina) ma się dobrze, ale nie jest jeszcze gotowy na występ w całm meczu. Powrót Trenta Sainsbury’ego z zawieszenia wymusi zmianę w wyjściowej jedenastce – Mark Milligan wróci do środka, a Massimo Luongo usiądzie na ławce.

Trent Sainsbury z drugą żółtą kartką przed Syrią

Zawodnik PSV Eindhoven i środkowy defensor Australii z powodu dwóch żółtych kartek nie będzie mógł zagrać przeciwko Syrii. Jedną z opcji Grahama Arnolda jest przesunięcie Marka Milligana na miejsce Sainsbury’ego. Za Tomem Rogiciem znaleźliby się prawdpodobnie Jackson Irvine i Massimo Luongo. Obaj nie są defensywnymi pomocnikami, ale ich styl gry pomógłby w odnalezieniu się w nowych rolach.

Druga możliwość wiąże się z przywróceniem do składu Matthewa Jurmana, co umożliwołby pozostanie Milligana w drugiej linii. Zawodnik od zakończenia eliminacji do Mistrzostw Świata w Rosji nie jest podstawowym graczem w kadrze, ale posiada doświadczenie z boisk Bliskiego Wschodu.

Pod opieką sztabu medycznego wciąż pozostają Matthew Leckie, Josh Risdon i Andrew Nabbout, u którego odnowił się uraz pachwiny. Cała trójka powinna być dostępna na fazę finałową.

Kłopoty ze składem przed Palestyną

Andrew Nabbout nie pojawił się na murawie w trakcie spotkania z Jordanią. Dzień wcześniej doznał urazu pachwiny podczas treningu. Występ 26-letniego napastnika z Palestyną nadal stoi pod znakiem zapytania. Zawodnik trenował podczas lżejszych zajęć.

Na podobny ból w pachwinie narzeka Josh Risdon, który został zmieniony w przerwie spotkania z Jordanią. We wtorek nie brał udziału w przygotowaniach.

Od opinii personelu medycznego uzależniona jest też dostępność Toma Rogicia. W pierwszym meczu grupowym złamał jedną z kości ręki, co jednak nie powinno przeszkodzić w wyjściu przeciwko Palestynie.

Mathew Leckie do dyspozycji selekcjonera

Graham Arnold potwierdził, że napastnik Herthy Berlin pozostanie w składzie Australii na czas Pucharu Azji. Kontuzja ścięgna udowego, odniesiona w Bundeslidze, okazała się mniej dotkliwa, niż sądzono, a personelowi medycznemu w ciągu 10 dni udało się dokonać dużych postępów w przywróceniu 27-latka do treningów. Leckie był jednym z pierwszych zawodników, który dotarł na zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Od samego początku pozostawał pod opieką lekarzy. Dla zawodnika stworzono plan indywidulnej rehabilitacji i mniej forsownych zajęciach z piłką. Napastnik będzie do dyspozycji selekcjonera od pierwszych starć w grupie.

Apostolos Giannou zastąpił Martina Boyle’a

Sparing z Omanem zakończył się dla Martina Boyle’a kontuzją kolana. Uraz okazał się na tyle poważny, że sztab zdecydował się na decyzję o wycofaniu skrzydłowego Hibernian na tydzień przed rozpoczęciem zmagań. 25-letni zawodnik, który w kadrze Australii zadebiutował dopiero u Grahama Arnolda, wróci do Szkocji, by oddać się pod opiekę klubowych lekarzy.

Rolę zmiennika objął Apostolos Giannou, który na co dzień reprezentuje barwy cypryjskiego AEK Larnaka. W 2018 roku notował regularne występy w lidze i na boiskach Ligi Europy. Formalności na linii Federacja – Azjatycka Centrala Piłkarska załatwiono w środę, a już w czwartek napastnik pojawił się na zgrupowaniu Australii. Giannou pierwszego gola w koszulce Socceroos zdobył w wygranym 4:0 październikowym sparingu z Kuwejtem.

James Jeggo dołączył do kadry za Aarona Mooya

Strata filaru obecnej reprezentacji Australii i jednocześnie potencjalnej gwiazdy całego Pucharu to wiadomość, której nikt nie chciał usłyszeć przed obroną tytułu z 2015 roku. Wierzono do końca. Uraz kolana został oceniony niezależnie przez Phila Colesa, eksperta Australijskiej Federacji. Główny fizjoterapeuta reprezentacji pojawił się w Wielkiej Brytanii w piątek, 21 grudnia. Przez weekend zajmował się zawodnikiem, a po konsultacjach z przedstawicielami Huddersfield miał udzielić dodatkowych informacji o stanie zdrowia gwiazdy Socceroos. Decyzja nie mogła być inna. Kontuzja wyłączyła zawodnika Terrierów z gry przynajmniej do lutego.

Wyrwę w drugiej linii Socceroos będzie próbował załatać James Jeggo.
Obecnego selekcjonera przekonał dobrymi występami w barwach Austrii Wiedeń. W składzie Australii jest już trójka ofensywnych zawodników drugiej linii. Na boiskach austriackiej Bundesligii grał w roli defensywnego pomocnika, co było kluczowe dla Graham Arnolda.

Zdjęcie: socceroos.com.au

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *